Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia noworodkowa śląsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia noworodkowa śląsk. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

SESJA NOWORODKOWA


Na sesjach noworodkowych staram się dawać jak najmniej rozpraszających dodatków, tak by cała uwaga skupiała się na dziecku, a zdjęcia zachowały ponadczasowy charakter.

Oto przykładowe kilka zdjęć :)

niedziela, 10 lipca 2016

Cud o imieniu....

Jeśli podczas sesji używam kwiatów, są to zawsze naturalne kwiaty. Czasami układam je w niestandardowy sposób <3 jeżeli chcecie, by na Waszej sesji pojawiły się kwiaty, pamiętajcie by poinformować mnie o tym przed sesją :)

wtorek, 12 kwietnia 2016

Kolorowa sesja noworodkowa

Od samego początku kiedy to zaczęłam zajmować się fotografią dziecięcą, wiedziałam co mi się podoba. Wiedziałam, że stonowany styl, jasne kolory, naturalność to jest to, co lubię najbardziej. Takie też zawsze staram się wykonywać zdjęcia. Sporym wyzwaniem było więc dla mnie prośba mamy tej kruszynki, by zrobić bardziej kolorowe zdjęcia. Wyciągnęłam więc wszystko co mam w kolorach bardziej intensywnych i wyszło mniej więcej tak... jak Wam się podoba?


czwartek, 17 marca 2016

Oliwia - dwutygodniowy noworodek na sesji

Sesje noworodkowe to jedne z moich ulubionych. Najbardziej lubię w nich ujęcia rodzinne. A gdy na sesji pojawia się starsze rodzeństwo, zdjęcia nabierają szczególnego znaczenia. Starsze rodzeństwo jest wyjątkowe na takiej sesji. Albo bardzo kocha swoją młodszą siostrę albo braciszka, albo ma wobec niego ambiwalentne uczucia :) niby się cieszy, ale jednak jest trochę zawiedzione, że maleństwo się z nim nie bawi tak jak mu wszyscy obiecywali. Nie można go mocno przytulać mimo że tak bardzo się go kocha.. Sama przez to przechodziłam, moja starsza córka była bardzo zawiedzona, gdy nie mogła przykryć siostrzyczki tak jak przykrywa swoje lalki - czyli kładzie je głową do materacyka i kocyk okrywa całe ciałko razem z głową. Teraz, prawie 7 miesięcy później bardzo się denerwuje, gdy mała ślini jej zabawki..... a będzie jeszcze.. hmmm.... ciekawiej? :) mimo że z dwójką nie zawsze jest łatwo, nie zamieniłabym tej sytuacji na żadną inną. Jeśli macie dobre rady jak przejść przez te pierwsze dni, gdy wszystko się zmienia w życiu Waszym i Waszych pierworodnych, zachęcam do podzielenia się z nimi :)